Ludzie czasem nawet nie chcą iść na kompromis. Chcą udowodnić swoją rację. A potem się okazuje ,że nie mieli racji i chcą wszystko naprawić. Czasami jest za późno, chociaż się mówi ,że każdy zasługuje na drugą szansę. Człowiek potrafi za dużo powiedzieć w gniewie.
Chodzi mi ostatnio po głowie piosenka Eminema z Rihanna 'Love the way you lie", chociaż na początku nie przypadła mi do gustu.
"Them chills. Used to get 'em. Now you're getting fucking sick."
Chodzi mi ostatnio po głowie piosenka Eminema z Rihanna 'Love the way you lie", chociaż na początku nie przypadła mi do gustu.
"Them chills. Used to get 'em. Now you're getting fucking sick."
Tagi:
muzyka
przemyślenia
24.07.2010 o godz. 19:28
komentuj (0)
18.06.2010 o godz. 15:55
Majówka , majówka!
Tego człowiekowi potrzeba, cieplutko!
Trzeba się cieszyć z takiej pogody!;]
Tego człowiekowi potrzeba, cieplutko!
Trzeba się cieszyć z takiej pogody!;]
Tagi:
majówka
przemyślenia
30.04.2010 o godz. 15:03
'El Tango De Roxanne'
His eyes upon your face
His hand upon your hand
His lips caress your skin
It's more than I can stand!
Why does my heart cry?
Feelings I can't fight!
You're free to leave me but
Just don't deceive me!
...And please believe me when I say
I love you!
...zapaliłabym
znowu...
His eyes upon your face
His hand upon your hand
His lips caress your skin
It's more than I can stand!
Why does my heart cry?
Feelings I can't fight!
You're free to leave me but
Just don't deceive me!
...And please believe me when I say
I love you!
...zapaliłabym
znowu...
14.02.2010 o godz. 19:36
Walentynki jutro, więc się wypowiem.
Moje zdanie na ten temat jest takie: jest to dla picu i czystego zysku. Nie, nie jestem przeciwna temu ,bo nie mam ich z kim spędzić - bo mam, ale co jeżeli facet by cię na co dzień bez okazji nigdzie nie zabrał do jakiejś knajpy by posiedzieć we dwoje , czy nie dałby ci bukietu - a robi to bo inni tak robią? Tak bywa. A przecież można coś komuś dać bez okazji. Można. A poza tym rzygać mi się chce od tych serduszek.
A dziś jestem wsłuchana w tego pana w avatarze;)
Słuchając losowo mojej playlisty na winampie włączył się jego głos;)
Wybrałąbym się na jakiś koncert, oj wybrała. Zaniedbałam moje koncertowanie.
"Nlelith is a prophet
From the prophet came the king
From the king came the swing
From the pauper came the swing
From creation came love,
You don't know what this
love is all about,
Praise the Lord and
pass the ammunition
Praise the Lord and
pass the ammunition,
Life affirming and our spiritual trust"
Moje zdanie na ten temat jest takie: jest to dla picu i czystego zysku. Nie, nie jestem przeciwna temu ,bo nie mam ich z kim spędzić - bo mam, ale co jeżeli facet by cię na co dzień bez okazji nigdzie nie zabrał do jakiejś knajpy by posiedzieć we dwoje , czy nie dałby ci bukietu - a robi to bo inni tak robią? Tak bywa. A przecież można coś komuś dać bez okazji. Można. A poza tym rzygać mi się chce od tych serduszek.
A dziś jestem wsłuchana w tego pana w avatarze;)
Słuchając losowo mojej playlisty na winampie włączył się jego głos;)
Wybrałąbym się na jakiś koncert, oj wybrała. Zaniedbałam moje koncertowanie.
"Nlelith is a prophet
From the prophet came the king
From the king came the swing
From the pauper came the swing
From creation came love,
You don't know what this
love is all about,
Praise the Lord and
pass the ammunition
Praise the Lord and
pass the ammunition,
Life affirming and our spiritual trust"
13.02.2010 o godz. 19:30
No po prostu nie mogę, nie mogę. Czy ludzie czasem nie mogą udawać normalnych? Chociaż udawać...
Denerwują mnie dziś wszyscy.
Było kilka sytuacji w ciągu ostatnich 24h, które tylko podniosły mi ciśnienie.
Usłyszałam dziś pytanie czy to nie ja namalowałam coś ostatnio na murze w pewnym miejscu. Na co odpowiedziałam pytaniem czy na taką wyglądam żebym coś malowała po murach. W odpowiedzi usłyszałam pytanie oto czy nie wiem o co chodzi - na co nie miałam jak odpowiedzieć jak 'no nie'. I się nie dowiedziałam o co chodzi... bo na stwierdzenie ,że raczej teraz mogę się dowiedzieć o co się roznosi dostałam w odpowiedzi 'nie mogę powiedzieć'.
I tak się dowiem.
Denerwują mnie dziś wszyscy.
Było kilka sytuacji w ciągu ostatnich 24h, które tylko podniosły mi ciśnienie.
Usłyszałam dziś pytanie czy to nie ja namalowałam coś ostatnio na murze w pewnym miejscu. Na co odpowiedziałam pytaniem czy na taką wyglądam żebym coś malowała po murach. W odpowiedzi usłyszałam pytanie oto czy nie wiem o co chodzi - na co nie miałam jak odpowiedzieć jak 'no nie'. I się nie dowiedziałam o co chodzi... bo na stwierdzenie ,że raczej teraz mogę się dowiedzieć o co się roznosi dostałam w odpowiedzi 'nie mogę powiedzieć'.
I tak się dowiem.
Tagi:
przemyślenia
życie codzienne
31.01.2010 o godz. 14:56
A te zdanie w tytule powiedziała do mnie dziś miła 70paroletnia pani ,której chciałam pomóc. W mojej drodze powrotnej do domu napotykam się zawsze na długie schody i a kobieta szła po tych schodach co chwilę się zatrzymując i miała dużą torbę ze sobą. Widząc to chciałam jej pomóc więc się zapytałam czy jej nie pomóc nieść torby Stwierdziła ,że nie ,podziękowała mi. Szłam z nią ,chwilę rozmawiałam - mówiła,że ciężko jej iść bo coś ma z kolanem. Spytałam się czy nie wziąć jej pod rękę. Powiedziała, że ona woli sama ,bo wtedy czuje ,ze może iść ,że jeszcze ma na to siłę a jak ktoś ją weźmie to wtedy ona wie ,ze sama nie daje rady. Jeszcze chwilę rozmawiałyśmy i w trakcie rozmowy stwierdziła, że "Jak człowiek się poddaje , to już kaplica, to już wszystko skończone."
A tak poza tym, to ja nie wiem co się z ludźmi dzieje. Połowa tak kłamie, że coś strasznego. Inni nie mają za grosz szacunku do własnej osoby, nie mówiąc o szacunku do innych.
Świat oszalał.
A tak poza tym, to ja nie wiem co się z ludźmi dzieje. Połowa tak kłamie, że coś strasznego. Inni nie mają za grosz szacunku do własnej osoby, nie mówiąc o szacunku do innych.
Świat oszalał.
Tagi:
ludzie
przemyślenia
13.01.2010 o godz. 17:04
Autobusy - znienawidzone środki komunikacji przez moją osobę.
Niestety, ale 5 dni w tygodniu mam z nimi styczność oczywiście żeby dostać się do mojego liceum. Nie przepadam za nimi od kiedy pamiętam. Jak była jeszcze w miarę pogoda to chodziłam na nogach w dwie strony.
Najgorsze dla mnie są starsze osoby - ładnie się wyrażając. Po jakiego grzyba jadą one autobusem o 7;10 ? Codziennie zajmują one ok 70% autobusu. I pcha się, jakby się paliło. I rzuci komentarzem ,że ta młodzież wszędzie wlezie, że do szkoły jeżdżą zamiast chodzić. A oni (dziadki) i one(babcie) - wysiadają zawsze na tej samej ulicy i idą... na bazar . I muszę iść po 7?! Gdy ludzie chcą się dostać do szkoły, pracy. Nie mogą już nawet po tej 8, gdy ludzi w autobusie jest przeważnie mniej?! I nie, ja nie oszczędzam sobie komentarza skierowanych do nich w stylu:"a starsi muszą iść z rana na bazar bo potem muszą wszystkie seriale oglądać" - ale jedynie wtedy gdy słyszę coś skierowanego do młodzieży . Wczoraj wysiadłam dwa przystanki wcześniej bo już nie wytrzymałam - wsiadło dwóch starszych panów i ... pozostawili po sobie nieprzyjemną woń.
Nie rozumiem tych ludzi. Oni uważają ,że są najważniejsi i robią zawsze słusznie.
Niestety, ale 5 dni w tygodniu mam z nimi styczność oczywiście żeby dostać się do mojego liceum. Nie przepadam za nimi od kiedy pamiętam. Jak była jeszcze w miarę pogoda to chodziłam na nogach w dwie strony.
Najgorsze dla mnie są starsze osoby - ładnie się wyrażając. Po jakiego grzyba jadą one autobusem o 7;10 ? Codziennie zajmują one ok 70% autobusu. I pcha się, jakby się paliło. I rzuci komentarzem ,że ta młodzież wszędzie wlezie, że do szkoły jeżdżą zamiast chodzić. A oni (dziadki) i one(babcie) - wysiadają zawsze na tej samej ulicy i idą... na bazar . I muszę iść po 7?! Gdy ludzie chcą się dostać do szkoły, pracy. Nie mogą już nawet po tej 8, gdy ludzi w autobusie jest przeważnie mniej?! I nie, ja nie oszczędzam sobie komentarza skierowanych do nich w stylu:"a starsi muszą iść z rana na bazar bo potem muszą wszystkie seriale oglądać" - ale jedynie wtedy gdy słyszę coś skierowanego do młodzieży . Wczoraj wysiadłam dwa przystanki wcześniej bo już nie wytrzymałam - wsiadło dwóch starszych panów i ... pozostawili po sobie nieprzyjemną woń.
Nie rozumiem tych ludzi. Oni uważają ,że są najważniejsi i robią zawsze słusznie.
31.10.2009 o godz. 09:28
Wikipedialnie czas :
"Jedno z podstawowych pojęć filozoficznych, skalarna wielkość fizyczna określająca kolejność zdarzeń oraz odstępy między zdarzeniami."
Czas - nie da się go zdefiniować ,pokazać czy opisać.
Każdy go czasem potrzebuje. Czasami oczekując aż ktoś co podejmie czy zrobi jakiś krok który dotyczy naszego życia - możemy się zawieść.
Czas potrafi wszystko zmienić.
Czas potrafi leczyć rany - bo one na zagojenie się właśnie jego potrzebują.
Wydaje mi się ,że nie żałuję żadnej decyzji podjętej w moim krótkim życiu. Nie dlatego ,że są one dobre .Po prostu nie chcę zawracać sobie tym głowy.
"Opłakiwać przeszłość to zaniedbywać teraźniejszość."
"Jedno z podstawowych pojęć filozoficznych, skalarna wielkość fizyczna określająca kolejność zdarzeń oraz odstępy między zdarzeniami."
Czas - nie da się go zdefiniować ,pokazać czy opisać.
Każdy go czasem potrzebuje. Czasami oczekując aż ktoś co podejmie czy zrobi jakiś krok który dotyczy naszego życia - możemy się zawieść.
Czas potrafi wszystko zmienić.
Czas potrafi leczyć rany - bo one na zagojenie się właśnie jego potrzebują.
Wydaje mi się ,że nie żałuję żadnej decyzji podjętej w moim krótkim życiu. Nie dlatego ,że są one dobre .Po prostu nie chcę zawracać sobie tym głowy.
"Opłakiwać przeszłość to zaniedbywać teraźniejszość."
Tagi:
czas
przemyślenia
07.08.2009 o godz. 17:04
Jest mi zimno. Nie wiem za jaką cholerę, ale jest. Na zewnątrz pewnie już kilkanaście stopni w cieniu. A mi zimno. I chce mi się płakać. Jednak mi przechodzi- to pierwsze.
Leżałam z zamkniętymi oczami ,po czym wzięłam telefon i otworzyłam oczy. Na telefonie wskazana 6;00. Zajebiście. Miałam nadzieje ,że wstanę o 12, czy jak najpóźniej ,a tu szósta.
Pomyślałam, ze przez niego czuje się jak Bella z 'Księżyca w nowiu' pozostawiona przez Edwarda na środku polany ,gdzie wszystko może ją zabić. Nie jestem zapaloną fanką tej sagi. Po prostu to jest ostatnia przeczytana przeze mnie książka.
'Przedzierając się przez gęste poszycie, straciłam poczucie czasu. Może minęło kilka godzin, może kilka minut. Czy przeszłabym metr, czy kilometr, las i tak wszędzie wyglądałby jednakowo. '
I suszy mnie. Cholernie mnie suszy jakbym była na kacu. Chociaż ostatni raz na nim byłam z 3 miesiące temu.
I pije kawę, chociaż nie jestem niewyspana. Tak o.
Ogólnie jest mi źle ,mam ochotę uciec jak najdalej .Nikt mi nie jest w stanie pomóc ,bo ja sama muszę rozwiązać swoje problemy.
Najzwyczajniej w świecie gdzieś musiałam to napisać.
'Obiecałeś mi
Już nie ufam... Nie chcę!
To naprawdę już koniec,
Więc po co jesteś tu?
Człowiek nie może zapomnieć,
Jeśli zniszczysz go.'
Leżałam z zamkniętymi oczami ,po czym wzięłam telefon i otworzyłam oczy. Na telefonie wskazana 6;00. Zajebiście. Miałam nadzieje ,że wstanę o 12, czy jak najpóźniej ,a tu szósta.
Pomyślałam, ze przez niego czuje się jak Bella z 'Księżyca w nowiu' pozostawiona przez Edwarda na środku polany ,gdzie wszystko może ją zabić. Nie jestem zapaloną fanką tej sagi. Po prostu to jest ostatnia przeczytana przeze mnie książka.
'Przedzierając się przez gęste poszycie, straciłam poczucie czasu. Może minęło kilka godzin, może kilka minut. Czy przeszłabym metr, czy kilometr, las i tak wszędzie wyglądałby jednakowo. '
I suszy mnie. Cholernie mnie suszy jakbym była na kacu. Chociaż ostatni raz na nim byłam z 3 miesiące temu.
I pije kawę, chociaż nie jestem niewyspana. Tak o.
Ogólnie jest mi źle ,mam ochotę uciec jak najdalej .Nikt mi nie jest w stanie pomóc ,bo ja sama muszę rozwiązać swoje problemy.
Najzwyczajniej w świecie gdzieś musiałam to napisać.
'Obiecałeś mi
Już nie ufam... Nie chcę!
To naprawdę już koniec,
Więc po co jesteś tu?
Człowiek nie może zapomnieć,
Jeśli zniszczysz go.'
15.07.2009 o godz. 07:12







